Zakup nieruchomości w krajach UE

Zakup nieruchomości za granicą nie stanowi już takich problemów jak kiedyś. Wiele osób, posiadając wolne środki, inwestuje w dom czy apartament w słonecznej Hiszpanii lub na Malcie. Mieszkanie można kupić w całej Europie i następnie wynajmować turystom oraz spędzać w nim wymarzony urlop.
Procedury jednak różnią się w poszczególnych krajach i trzeba wykazać się dużą dozą cierpliwości, by w końcu stać się właścicielem nowej nieruchomości. Każda taka poważna transakcja obarczona jest ryzykiem. W tym wypadku największe dotyczy niestabilności waluty i znaczącego wzrostu kosztów kredytów.

Najwięcej Polaków swoje wakacyjne posiadłości kupuje w cudownej Hiszpanii oraz Portugalii. Od kilku lat najwięcej transakcji realizowanych jest na Półwyspie Iberyjskim. Powodem jest niższa cena oraz prostsze kryteria sprzedażowe. Średniej wielkości dom można już kupić za 110 tys. funtów, a proces zakupu przebiega bardzo podobnie jak w Polsce. Po przedstawieniu zdolności kredytowej można ubiegać się o pożyczkę, a koszt podatkowe są niższe niż w innych krajach UE. Ponadto coraz więcej firm pośredniczących oferuje swoje usługi przy transakcjach zagranicznych. Wówczas to pracownik kompletuje wszelkie dokumenty i dba o tłumaczenia niezbędne do podpisania umowy sprzedażowej.

Ze względu na liczną społeczność Polaków w Wielkiej Brytanii również tam dochodzi do zakupu domów. Jednak cały proces jest znacznie bardziej skomplikowany i czasochłonny. Większość osób kupno domu powierza sprawdzonej firmie, która dopilnuje całej procedury i przekazania szeregu zaświadczeń o wypłacalności. Stresujące jest także ryzyko rezygnacji właściciela sprzedawanej nieruchomości i utraty pieniędzy wpłaconych na poczet niezbędnych dokumentów i innych opłat.

Polacy często mieszkania kupują też w sąsiednich Niemczech ze względu na rodzinę oraz pracę. Ceny mieszkań są wysokie, dlatego kredyty wiążą się z wyższymi opłatami niż w Polsce. Co ważne, przez pierwszy 10 lat raty kredytowe są takie same, nie zmienia się również oprocentowanie, które w pierwszej dekadzie zawsze wynosi 3,2 procent. Po tym czasie wyliczane jest od początku. Każdy kredytobiorca w Niemczech musi posiadać wkład własny oraz odpowiednią zdolność kredytową przez cały okres trwania pożyczki.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

Do góry